Albania 2022

Ponownie Wakacje w AlbanIi

13-26 września

Saranda

Widoki z miasta i naszej kwatery

Po raz kolejny jesteśmy w Albanii i w Sarandzie. Niestety już bez naszych Przyjaciół – Rysia nie ma już wśród nas. Bogowie z Butrintu się nie spisali. Saranda bez nich nie jest już taka sama. Samo miasto nie jest może piękne. Cały czas jest to plac budowy. Praktycznie jest zbudowane wzdłuż jednej ulicy wzdłuż morza Jońskiego. Tym razem nie mieszkamy w centrum a na rogatkach miasta. Nad samym morzem. Na prywatną plaże mamy 12 schodków. Jest cisza i spokój. Mili gospodarze Syn z Matką. Pani przygotowuje bardzo smaczne śniadania. Co ranek jest coś innego do zjedzenia. Powtarzają się jedynie winogrona i arbuz. Z tarasu bezpośredni widok na winorośl, granaty i morze. W dali widok na wyspę Korfu.

Wycieczka do butrintu i niebieskiego/lazurowego oka

Będąc w Sarandzie nie można nie pojechać do oddalonego o ok. 20 km Butrintu. Jest to półwysep, na którym ponoć uciekinierzy z Troi założyli osadę. Chodząc alejkami wśród bujnej roślinności, w cudownym zapachu drzew laurowych mijamy ruiny i przenosimy się w czasy iliryjskie, greckie, rzymskie, bizantyjskie, weneckie, osmańskie. To niesamowite miejsce, bardzo autentyczne. Podobno Baptysterium pochodzące z V w n.e. w czasach cesarstwa wschodniorzymskiego było drugą co do wielkości świątynią z chrzcielnicą po kościele Hagia Sofia w Konstantynopolu, a usytuowanie na termach spowodowało, że w chrzcielnicy była ciepła woda. Nawet w największe upały Butrint jest przyjazny dla zwiedzających – praktycznie cały czas poruszamy się w cieniu drzew, dzięki czemu upał nie jest tak dokuczliwy.Kolejnym miejscem, które warto zobaczyć, będąc w Sarandzie jest Blue Eye. Jest to źródło rzeki Bistricy. O tyle jest nietypowe, że woda nie spływa z gór tylko wybija spod ziemi. Wg legendy woda wypływa z oka smoka zabitego przez okolicznych mieszkańców. Smok porywał młode dziewczęta z okolicznych wsi i osuszał strumienie. Woda jest krystalicznie czysta, jej temperatura nie przekracza 10 stopni Celsjusza. Źródło udało się spenetrować do głębokości 44 metrów. Poniżej tej głębokości – ze względu na zbyt silny prąd wody i wysokie ciśnienie nie udało się zejść. Wypływająca woda ma niespotykany kolor – od jasnego błękitu po głęboką zieleń.

Szczególne atrakcje

W naszej relacji nie mogło zabraknąć bunkierków. Coraz trudniej je znaleźć. Niektóre są nawet ozdobą wjazdów do hotelu.